Grand Theft Europe

Grand Theft Europe

Słowem wstępu:

Kiedy założyłem firmę, jeden z moich znajomych prosił mnie, bym pomógł mu zdobyć każdą ilość telefonów, smartfonów, gdyż znalazł ciekawego człowieka, który z Dubaju skupuje ich każdą ilość nie negocjując zupełnie cen. Był to rok 2017. Lubiłem mojego znajomego, podzwoniłem po moich kontaktach w spółkach telekomunikacyjnych i okazało się, że ich magazyny świecą pustkami. Nie było w Polsce wystarczającej ilości towaru. Kolega myślał, że ja złośliwie nie pomogłem mu w dealu i musiałem wysłuchać wielu gorzkich słów żalu, że deal nie wyszedł. Ale sam byłem zdziwiony, że w Polsce nie ma w magazynach renomowanych telekomów zbyt wielu telefonów. Wszystko znikało jak świeże bułeczki. Może kilka tygodni później trafił do mnie polecony Klient, któremu urząd skarbowy zajął magazyn z podzespołami telekomunikacyjnymi. Klientem nie został, ale ten zbieg okoliczności sprawił, że w wolnej chwili obserwowałem rynek handlu telefonami i sprzętem wykorzystywanym w komunikacji. Ponieważ mam kilku znajomych siedzących w tej branży mocno, przy okazji lunchów i spotkań, słuchałem o problemie związanym z wykorzystywaniem dostawców i pośredników w obrocie sprzętem do wyłudzeń VAT.

Kiedy więc dzisiaj pojawiła się informacja, iż 35 redakcji z państw UE opublikowało we wtorek wyniki śledztw dziennikarskich przeprowadzonych w ramach projektu Grand Theft Europe dotyczących oszustw polegających na wyłudzeniu podatku VAT, szybko zainteresowałem się tematem. Poszukałem wszelkich informacji źródłowych. W ten sposób trafiłem na stronę CORRECTIV,  pierwszej w niemieckojęzycznym regionie badawczej grupy dziennikarzy śledczych i agencji informacyjnej typu non-profit. Grand Theft Europe to ogólnoeuropejskie śledztwo medialne koordynowane przez CORRECTIV. W ten sposób pokazują oni, jak Europa łączy się poprzez ich dochodzenia. Poniżej przekazuję moje autorskie tłumaczenie ich raportu z kilkoma słowami komentarza. Na co dzień jesteśmy bombardowani rzekomymi sukcesami polskich służb skarbowych, chwalących się zdławieniem kolejnego łańcucha (karuzeli) wyłudzeń VAT. Lektura „raportu” CORRECTIV pokazuje niestety, że karmienie nas sukcesami w walce z mafią vatowską, to bardziej wish-full-thinking niż realne działanie, skuteczne i efektywne, a wskazywane sukcesy, to tylko łapanie cieni i płotek. Docierające do mnie sygnały mówią o czymś zupełnie przeciwnym. O bezradności polskich służb i niewielkiej skuteczności. Po przeciwnej stronie barykady, są setki milionów EURO wykorzystywanych do wynajmowania najlepszych prawników, finansistów i doradców podatkowych, po stronie rządowej mamy do czynienia z kiepsko wynagradzanymi, nie do końca wykształconymi urzędnikami, w większości nie bardzo doświadczonymi, z fatalnym systemem informatycznym oraz z niedoskonałym systemem analitycznym. Już nie jest tajemnicą, że nie mają kim pracować i nie mają już kim kontrolować. Większość ekspertów odeszła i teraz pracuje w sektorze prywatnym. W niektórych segmentach rynku jest tak dużo karuzel VAT, że nawet w rozwiniętych krajach, służby zaczynają być bezradne wobec wielości i wielkości karuzel. Poniższy materiał pokazuje, na czym ta bezradność polega. Zapraszam do lektury i z przyjemnością zachęcam do dyskusji.

 

Michał Czuma

 

O czym piszą dziennikarze w swoim opracowaniu

  • Jest to największe trwające oszustwo podatkowe w Europie: według Komisji Europejskiej gangi przestępcze kradną co roku 50 mld euro od państw członkowskich UE.
  • Straty pogłębia brak współpracy między państwami członkowskimi UE. W szczególności Niemcy blokują wspólne działania w walce z oszustwami podatkowymi.
  • Oszuści oszukują teraz rynek zielonych certyfikatów energetycznych.
  • Sieci islamskie wykorzystały te oszustwa do finansowania terroryzmu.
  • CORRECTIV poszedł w ślady jednego z oszustów, który odegrał ważną rolę w głośnej karuzeli oszustw związanych z podatkiem VAT. Nasze dochodzenie pokazuje, jak działa ten rodzaj przestępczości zorganizowanej i jak rządy w Europie walczą z nią.

 

 

Historia Amira B. pokazuje, jak sprytny nastolatek, który w ciągu zaledwie kilku lat przeszedł od sprzedawcy telefonów komórkowych do dochodowej karuzeli podatkowej. Podążanie za jego śladami ujawnia strukturę systemu oszustw i trudności, z jakimi borykają się władze w walce z oszustwami związanymi z podatkiem VAT.

 

Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, dlaczego kupowanie telefonów komórkowych na eBay’u jest o wiele tańsze niż bezpośrednio od producenta. Ale nie Amir Baha (nazwisko zostało zmienione), który doskonale zrozumiał, kiedy jako 16-letni uczeń zaczął sprzedawać telefony komórkowe w mieście w Północnej Nadrenii-Westfalii w Niemczech. “Na całym świecie ludzie wiedzą: jeśli chcesz sprzedawać telefony komórkowe w Niemczech, to muszą one pochodzić z oszustw. W przeciwnym razie nie ma w tym pieniędzy”. Tak podsumował to prawie dziesięć lat później prokuratorom w Kolonii.

 

Baha był mądrym dzieciakiem, który w ciągu kilku krótkich lat stał się multimilionerem. Czuł się jak w domu w klubach nocnych Dubaju i latał pierwszą klasą. Handluje telefonami komórkowymi, konsolami do gier, miedzianymi elektrodami, a nawet certyfikatami emisji dwutlenku węgla (CO2). W momencie aresztowania prowadził jedenaście firm zarejestrowanych pod innymi nazwiskami.

 

Nie zarabiał jednak na marżach na tych produktach, ale na podatku, który wyłudził. Przemieszczając swój towar w kółko ponad granicami i nie płacąc podatku od wartości dodanej (VAT), wyssał z państwowych budżetów miliony, podstępnie zmuszając władze do płacenia mu i jego partnerom pieniędzy, których im się w żaden sposób nie należały. Różnią się opinie co do tego, czy robił to dokładnie. Osoby mające dostęp do informacji poufnych szacują wyłudzoną kwotę na ponad 110 milionów euro, jeden prokurator szacuje ją na 60 milionów euro, a wyrok sądu przeciwko Baha dotyczył kwoty wyłudzeń na sumę 40 milionów euro.

 

W każdym razie jest to ogromna kwota dla kogoś, kto handlował telefonami komórkowymi. Pracownik z ponadprzeciętną pensją w wysokości 5000 euro miesięcznie musiałby pracować przez 1600 lat, aby zarobić 100 milionów euro. Jednak w tłumie handlujących Baha był tylko graczem średniej wielkości.

 

Ten rodzaj przestępstwa, nazywany “karuzelą VAT” lub wewnątrzwspólnotowym oszustwem typu Missing Trader (MTIC), kosztuje Niemcy od 5 mld euro na najniższym poziomie szacunków do 14 mld euro rocznie. Jako największa gospodarka Europy, straty te są wyższe niż gdzie indziej. Jednak oszustwa związane z podatkiem VAT stanowią problem dla całej UE, ponieważ Komisja Europejska ustaliła łączną roczną stratę podatkową na poziomie około 50 mld euro.

 

W październiku ubiegłego roku CORRECTIV opublikował swoje dochodzenie w sprawie bardzo złożonych transakcji na akcjach znanych jako Cum-Ex, które mają na celu “odzyskanie” podatku, który nigdy nie został faktycznie zapłacony. Operatorzy Cum-Ex potrzebują pomocy zespołów wysoko wykwalifikowanych prawników i bankierów, aby pomóc inżynierom transakcji. Natomiast oszustwa związane z podatkiem VAT, jak się niektórzy uważają, to Cum-Ex dla mas.

 

Nawet nastolatki, takie jak Baha, mogą przejść od pozycji małego sprzedawcy telefonów komórkowych by szybko stać się multimilionerem i to w ciągu kilku lat. Dla społeczeństwa wynik jest taki sam: miliardy pieniędzy z podatków trafiają do kieszeni przestępców, a nie do szpitali, szkół czy organów ścigania.

 

Nie wiem, dlaczego ludzie jeszcze zajmują się jakąkolwiek inną formę przestępczości” – mówi Rod Stone, były brytyjski urzędnik podatkowy i jeden z wiodących europejskich specjalistów  podatkowych w tej dziedzinie. “Dlaczego handlują narkotykami, dlaczego robią cokolwiek innego, skoro mogą na tym (VAT)  zarobić znacznie więcej pieniędzy?” Stone zastanawia się również, dlaczego prawie żadne z państw europejskich nie traktuje tego problemu poważnie, mimo ogromnych strat. Oszustwa związane z podatkiem VAT są poza agendą polityczną i rzadko trafiają na pierwsze strony gazet.

 

Były inspektor podatkowy Rod Stone © Ivo Mayr

 

Aby rzucić światło na tę przedziwną kwestię, CORRECTIV stworzył europejski zespół medialny z dziennikarzami z każdego z 28 państw członkowskich UE oraz z Norwegii i Szwajcarii: 63 dziennikarzy z 30 krajów dzieliło się dokumentami i informacjami oraz wspólnie badało, dlaczego rządy europejskie wydają się bezradne w obliczu tego transgranicznego oszustwa związanego z podatkiem VAT. W niektórych przypadkach zarzuca się, że nielegalne wpływy nie tylko doprowadziły do powstania przestępczości zorganizowanej, ale także islamskich grup terrorystycznych, co wynika jasno z lektury oficjalnych dokumentów.

Idąc w ślady Baha – którego nazwisko jest utajnione z przyczyn prawnych – i opierając się na oficjalnych dokumentach ujawniamy struktury sektora nadużyć finansowych, który, jak twierdzą niektórzy eksperci (ja jestem tego nawet pewien – red. M.Czuma), jest zdominowany zaledwie przez kilku potężnych graczy. Pokazujemy również, jak nieskuteczne są niemieckie organy ścigania i politycy w walce z tą formą przestępczości zorganizowanej.

 

START PROJEKTU PILOTAŻOWEGO TROUBLED

 

Na swoim koncie, Baha ma problematyczne dzieciństwo. Drugi najmłodszy z sześciorga dzieci, miał zaledwie kilka miesięcy w 1990 roku, kiedy to jego matka uciekła z domu w Afganistanie, by zamieszkać z krewnym w Niemczech, uciekając zarówno przed następstwami sowieckiej okupacji, jak i jej brutalnym mężem alkoholikiem.

 

Ale ojciec przyjechał po nich. Raz porwał Baha, by naciskać na matkę. Innym razem skóra Bahy została mocno poparzona, kiedy mąż rzucił garnkiem wrzącej wody na żonę. Nie chciała angażować sąsiadów ani policji. Zamiast tego kilkakrotnie zmieniała adres. Baha uczęszczała do szkół podstawowych w różnych miastach.

 

Wprowadzenie Bahy w przestępczość zorganizowaną rozpoczęło się od małych, legalnych prób zarabiania pieniędzy. Ci, którzy spotykali Baha regularnie mówią, że jest czarujący i szybko nawiązujący znajomość, mówi pięcioma językami i ma talent do IT.

 

Początkowo założył stronę internetową, która przynosiła niewielkie sumy w reklamie. Zaczął też sprzedawać co miesiąc kilka telefonów komórkowych z boku, członkom rodziny, w szkole i korzystając z serwisu eBay. Ponieważ miał zaledwie 16 lat, poprosił jedną ze swoich starszych sióstr o licencję handlową na jego dane.

 

Gdy skończył 18 lat, zarejestrował swoją pierwszą firmę. Tym razem zaangażował inną starszą siostrę, która studiowała administrację biznesową. Powiedział jej, że to tylko kwestia formalności. “Zapewniłem ją, że wszystko będzie dobrze. Miałem zamiar pozostawić biznes czystym ” – powiedział później prokuratorom. Obawiał się jednak,  że nikt nie potraktuje go poważnie jako dyrektora firmy z powodu jego wieku.

 

Baha wykorzystał tę firmę do hurtowego zakupu telefonów komórkowych w Luksemburgu i Holandii, na czym zarobił od 50 000 do 100 000 euro. “Głupio ale, nie wykorzystałem tych pieniędzy na spłatę długu, lecz na założenie firmy i drogie samochody dla firmy”, twierdzi Bahia w materiałach związanych wydanym nakazem aresztowania.

 

Legalny handel przedpłaconymi telefonami na eBayu nie poszedł dobrze. “Więc musiałem wrócić do swoich normalnych sposobów”, powiedział Baha. Normalnie – oznaczało oszustwo związane z podatkiem VAT. Baha znalazła partnerów biznesowych na platformach internetowych. Codziennie rano rozmawiał z nimi i dowiadywał się, które towary są sprzedawane, a które są poszukiwane. Zawsze miał status “W2B” lub “czekam na zakup“.

 

Baha umieścił te hasła na swoim koncie instagramowym: “Nic nie trwa wiecznie – z wyjątkiem rodziny”. Baha pokazuje zdjęcia najwyższej klasy z lotów Emiratów, drapaczy chmur w Dubaju i fantazyjnych kolacji w ekskluzywnych stekach. Oznacza je znakiem #LaFamilia lub #BrothersReunion. Rodzina była jego skałą, ale później okazała się jego piętą Achillesową.

 

PIERWSZA CZERWONA FLAGA

 

Do 2007 r. śledczy zajmowali się jego sprawą. Koloński bank oszczędnościowy zgłosił pranie brudnych pieniędzy z czerwoną flagą w odniesieniu do firmy nastolatka. Bank uznał za podejrzane, że jego firma zaksięgowała 1,7 mln euro przychodów bezpośrednio po otwarciu rachunku, część z nich pochodziła spoza Niemiec, a większość z nich – w gotówce.

 

Następnie władze zamroziły część pieniędzy jego firmy i Baha znalazł się w tarapatach z dostawcami, u których kupił telefon komórkowy. “Wiedziałem, że nie będę w stanie zwrócić pieniędzy legalnie. Zaangażowałem już moją siostrę i pod żadnym pozorem moja matka nie mogła o tym wszystkim wiedzieć”, powiedział prokuratorom.

 

Jeden z jego klientów zaproponował Baha, aby spłacił swój dług za pomocą fałszywych faktur i zaoferował pieniądze z góry. Dyktował ceny, a także kupujących i sprzedających. Trzech “biznesmenów” odwiedziło jego siostrę, domagając się zwrotu pieniędzy grożąc jej. Jego siostra “po prostu płakała. Nie miała o niczym zielonego pojęcia” – powiedział później Baha prokuratorom.

 

Baha, obecnie 19 lat, był w długach, jego siostrze grożono, a śledczy przeszukiwali jego mieszkanie i przeglądali księgi jego firmy. Po raporcie o praniu brudnych pieniędzy w kasie oszczędnościowej (odpowiednik naszego banku spółdzielczego) był na radarze śledczych podatkowych w stolicy kraju związkowego Düsseldorfie.

 

Jednak Baha był niewzruszony. Postanowił popełnić samobójstwo, mówiąc później, że w tym momencie stał się “naprawdę przestępcą”.

 

Wyruszył na wyprawę zakupową na zakupy towarów w Luksemburgu i Holandii. “Musiałem pożyczyć pieniądze od państwa” – powiedział prokuratorom, używając niemieckiego wyrażenia w odniesieniu do kradzieży podatkowej. “W rzeczywistości otrzymywałem towary z Luksemburga i Holandii. Następnie sprzedał je w Niemczech i nie zgłosił podatku VAT“.

 

 

A COMPLEX SYSTEM

 

 

Oto wyjaśnienie, w jaki sposób działają karuzele oszustw związanych z podatkiem VAT lub MTIC. Te same towary są przedmiotem kilkukrotnego handlu – w kółko – z wykorzystaniem zarówno prawdziwych, jak i fałszywych firm. Organy podatkowe zwracają uwagę dopiero wtedy, gdy jest już za późno, a oszukańcze przedsiębiorstwa już dawno zniknęły.

 

Oszustwa związane z podatkiem VAT są możliwe dzięki złożonemu systemowi rozliczeń podatkowych. Jedynie ostateczna transakcja ma podlegać opodatkowaniu podatkiem VAT. Dlatego też legalni handlowcy wystawiają faktury z podatkiem VAT i przekazują podatek, który w większości przypadków w Niemczech wynosi 19%, do urzędu skarbowego. Handlowcy z kolei zwracają się do urzędu skarbowego o zwrot tzw. podatku naliczonego, który zapłacili przy zakupie własnych dostaw.

 

Istnieje podstawowa wada. Urząd skarbowy wypłaca ulgi bez żadnych dodatkowych kontroli. Jednocześnie system zakłada, że przedsiębiorcy zapłacą należne podatki na rzecz państwa w ciągu 90 dni.

 

Europejski system podatku VAT, wprowadzony wraz z pojawieniem się europejskiego wspólnego rynku w dniu 1 stycznia 1993 r., pozwala na naprawdę lukratywne oszustwa. Jego podstawowa idea wygląda tak: towary i usługi są opodatkowane według różnych stawek podatkowych w państwach członkowskich UE, ale mogą być przedmiotem swobodnego handlu transgranicznego.

 

Jeśli przedsiębiorca w Niemczech kupuje towary we Francji, nie ma obowiązku płacenia podatku VAT. Jeśli przedsiębiorca sprzedaje produkt innemu przedsiębiorcy w Niemczech, dodaje do ceny 19% VAT, podobnie jak wszyscy inni nabywcy.

 

Jednak w ramach oszustwa sprzedawca, który kupił we Francji, nie zgłasza żadnej sprzedaży, ani nie płaci podatku VAT do urzędu skarbowego. Urząd skarbowy zauważy tego tzw. “znikającego podatnika” dopiero po wielu miesiącach. Sprzedawca ten często istnieje tylko na papierze, w formie skrzynki na listy i często wykorzystuje się do tego zwykłego bezdomnego jako frontmana. Albo jest to krewny, jak w przypadku Baha.

 

Ostatni sprzedawca w sieci, który sprzedaje towary do innego państwa członkowskiego UE, nazywany jest “dystrybutorem”. W prawdziwej sieci handlowej jest on uprawniony do otrzymania zwrotu podatku VAT zapłaconego w Niemczech. Jednak w przypadku oszukańczego systemu, każda liczba pośredników będzie działać jako “bufor” pomiędzy znikającym podmiotem gospodarczym a dystrybutorem, czyniąc system większym i trudniejszym do wykrycia. Działają oni również w innym celu, to znaczy w celu opóźnienia ujawnienia oszustwa.

 

Przedsiębiorstwa kontrolowane przez Baha były wykorzystywane jako takie “bufory”. Ani bufor, ani “znikający podmiot gospodarczy” nie muszą posiadać własnego rachunku bankowego, ponieważ większość transakcji odbywa się za pośrednictwem internetowych platform handlowych. “Zyski są w jakiś sposób obliczane na końcu i rozdzielane“, opowiedział Baha. Jego firmy były wykorzystywane przez kilku sponsorów, czasami równolegle, czasami w kolejności.

 

To tak jakbym podał ‘Go’ w grze planszowej Monopoly. Za każdym razem, gdy towary trafiają do kraju, napływają pieniądze. Oszuści VATowscy muszą się tylko upewnić, że “przejdą” tak często i tak szybko, jak to tylko możliwe.

 

Poniżej film pokazujący, jak działa karuzela VAT

 

Istnieje kilka wariantów oszustw związanych z podatkiem VAT. Niektóre z nich dotyczą państw spoza UE, inne towarów fizycznie istniejących, takich jak drogie samochody luksusowe, które faktycznie przekraczają granice. Czasami jest to tylko papier, coś, w czym Baha również się wyspecjalizował. Więcej na ten temat napiszemy później.

 

W zasadzie można wykorzystać każdą platformę, na której płacony jest podatek VAT, ale w praktyce najlepiej sprawdzają się towary drogie i zajmujące niewiele miejsca, co pozwala handlowcom uniknąć wysokich kosztów transportu i składowania.

 

W DOMU W EPOCE CYFROWEJ

 

Zaczęło się od produktów spożywczych, takich jak cebula i ziemniaki“, mówi Pedro Seixas Felicio, szef wydziału przestępczości w Europolu. “Potem metale, telefony komórkowe i chipy komputerowe, później samochody. W końcu wirtualne dobra, takie jak przedpłacone kredyty telefoniczne i certyfikaty emisji dwutlenku węgla, stały się naprawdę popularne“. Felicio od czterech lat koordynuje ogólnounijne operacje policyjne przeciwko oszustwom związanym z podatkiem VAT.

 

Przestępcy podatku VAT czują się jak u siebie w epoce cyfrowej. Kiedy śledczy nadal próbowali odkryć oszustwa związane z podatkiem VAT przy użyciu towarów detalicznych i samochodów luksusowych, ludzie tacy jak Baha przenieśli się już do bardziej egzotycznych branż związanych ze świadectwami emisji CO2. W tym przypadku Niemcy poniosły straty w wysokości 800 mln euro w samym tylko okresie 12-miesięcznym w latach 2009-2010, a inne państwa członkowskie UE poniosły łącznie straty szacowane na 7 mld euro.

 

Certyfikaty emisji zostały opracowane w celu zarządzania szkodliwymi dla klimatu emisjami przemysłowymi zgodnie z Protokołem z Kioto z 1992 r. Były one jednak również idealne dla oszustów, ponieważ były cyfrowe i mogły być przedmiotem handlu z dużą szybkością.

 

Dziewięćdziesiąt procent handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla w Europie to oszustwo“, mówi Stone, były brytyjski urzędnik ds. podatkowych. Mówi, że oszustwo porusza się jak fala oceaniczna, płynąc tam i z powrotem między różnymi produktami i krajami.

 

Kiedy Baha złapał jedną z tych fal, jego firma znacznie się rozwinęła.

 

Miał jeszcze 19 lat, kiedy po raz pierwszy usłyszał o certyfikatach emisyjnych. Uczestniczył w ogromnych targach IT Cebit w niemieckim mieście Hanover, gdzie miał swoje własne stoisko z nową firmą. Tym razem zarejestrował firmę na nazwisko kuzyna, który został uhonorowany tym, że Baha im zaufał.

 

Podczas targów Baha spotkał się z indyjskim biznesmenem nazywającym siebie Adamem Hicksem. Kilka miesięcy później, gdy spotkali się ponownie w lobby hotelu w Dubaju, “Hicks” przekonał Baha do udziału w oszustwie dotyczącym certyfikatów emisyjnych.

 

Mówili o mnóstwie pieniędzy, naprawdę masie pieniędzy” – wspominał Baha później. “To naprawdę mnie zaintrygowało“. Firma Bahy miała działać jako “bufor”, pośrednik, który utrudniał penetrację sieci. I zawierał umowy z klientami takimi jak…. Deutsche Bank. “Im mniej wiedziałem, tym lepiej”,powiedział Baha. Za radą Hicksa Baha założył również rachunek do handlu uprawnieniami do emisji w ramach unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (ETS).

 

Ale nawet gdy Baha przygotowywał się do wejścia w system handlu uprawnieniami do emisji, każde państwo członkowskie UE było już świadome tych problemów, mówił Stone. Była ona omawiana zarówno w Europolu, jak i w Eurofisc, ogólnoeuropejskim organie ekspertów podatkowych, w którym Stone reprezentował Wielką Brytanię. Wszystkie państwa członkowskie wiedziały o nowym systemie oszustw związanych z podatkiem VAT najpóźniej do lipca 2009 roku, mówi Stone. “Po tym, to do poszczególnych państw członkowskich należało powstrzymanie tego procederu.”

 

 

FALA PRZESTEPCZOŚCI

 

W Wielkiej Brytanii władze mogły dostrzec, że liczba rejestracji w handlu uprawnieniami do emisji gwałtownie wzrosła, zwłaszcza w przypadku firm, które wcześniej były zaangażowane w oszukańczy handel telefonami komórkowymi. Władze zdały sobie sprawę, że brytyjskie firmy sprzedają certyfikaty francuskiemu handlowcowi na dużą skalę. Ostrzegły one swoich francuskich odpowiedników.

 

Mogły one działać tylko wtedy, gdy oszuści już uderzyli. W rzeczywistości istnieje całkiem proste narzędzie zapobiegające oszustwom związanym z podatkiem VAT. Nazywa się to “odwrotnym obciążeniem”, które odwraca obciążenie podatkowe. Zgodnie z tym mechanizmem/przepisem, podatek VAT płaci tylko końcowy nabywca. Handel między przedsiębiorstwami w całym łańcuchu nie jest opodatkowany, a zatem nie ma już żadnych należnych rabatów.

 

UE musi zatwierdzić stosowanie mechanizmu odwrotnego obciążenia. Po udzieleniu zgody przez Francję, oszuści po prostu przenieśli się do Wielkiej Brytanii. Mimo że władze były na to przygotowane, Zjednoczone Królestwo nadal traciło 250 mln GBP (290 mln EUR) rocznie.

 

Oczywiste było, że oszustwa związane z emisjami również w pewnym momencie przeniosą się z Wielkiej Brytanii, mimo że następny cel był mniej jasny. W owym czasie rząd niemiecki wykazał niewielkie zainteresowanie tym procederem. Kiedy pierwsze raporty dotarły do rządu federalnego z niemieckich krajów związkowych, odpowiedź była pozytywna: “Wróć, gdy straty przekraczają 100 milionów euro”.

 

Panowała burza, ale morze nadal było spokojne. Rząd niemiecki wolał siedzieć z założonymi rękami i obserwować. Jak się okazało, Niemcy były kolejnym celem oszustów.

 

SIN CITY

 

21 grudnia 2009 roku Baha poleciał z Dubaju do Las Vegas z kimś, komu przedstawił go Adam Hicks, indyjski “biznesmen z Dubaju”. Ten tajemniczy człowiek był podobno jednym z twórców oszustw w zakresie podatku VAT opartych na certyfikatach emisyjnych. Podczas gdy samolot emitował węgiel do atmosfery, pan X mówił bez przerwy przez telefon satelitarny. “Był w dobrym nastroju i powiedział, że sprzedawał certyfikaty emisyjne podczas lotu jak nigdy dotąd. Kilka milionów”– powiedział prokuratorom Baha.

 

Dwoje z nich spędziło kilka relaksujących dni w Las Vegas, przehulając od 100.000 do 200.000 euro dziennie w pięciogwiazdkowym kasynie Wynn & Resort z lokajem, “24-godzinny serwis limuzynowy i dwie towarzyszki”. “Świetnie się bawiliśmy”, wspomina Baha.

 

Nie rozmawiali dużo o interesach. Tyle tylko, że Baha miał wykorzystać jeszcze jedną stworzoną przez siebie firmę jako “bufor”. I nie musi się martwić. Byłby dobrze wynagradzany.

 

Baha zdał sobie sprawę dopiero później, że jego udział w zyskach z programu wynosił zaledwie 0,1 procent, a przynajmniej tak twierdził. Powiedział, że “znikający handlarz” i bufory rzadko otrzymują więcej niż 0,3 procenta. Szefowie się nawiecej nie zgadzają. Jedna z osób mających dostęp do informacji poufnych twierdzi, że w przypadku Baha, prowizja wyższa o jeden procent, czyli dziesięć razy więcej, niż twierdzi, że zarobił, jest bardziej realistyczna.

 

Baha miał teraz inne plany. “Chciałem zacząć od nowa coś nowego. Ale tym razem coś czystego. Z moją rodziną. Możesz zaufać swojej rodzinie”, powiedział. Nawiązuje do tradycyjnego handlu telefonami komórkowymi na eBayu. Kolejny bezrobotny kuzyn mieszkający w Niemczech działał jak jego frontman.

 

Sam Baha przeniósł się już jednak do Stanów Zjednoczonych i Dubaju. Teraz 20 osób obawiało się, że niemieccy inspektorzy podatkowi mogą uzyskać nakaz aresztowania. Zaczął używać kryptonimów podczas podróży służbowych do Europy, takich jak Kevin Ahmadi czy nawet George Soros i Warren Buffet. Tak śmieszne, jak te pseudonimy mogą brzmieć, ale użyte w e-mailach lub wiadomościach na czacie były niezwykle skuteczne w maskowaniu jego działań i utrudnianiu życia śledczych.

 

Oszustwa związane z podatkiem VAT oparte na certyfikatach emisyjnych dotyczyły nie tylko sprzedawców telefonów komórkowych, takich jak Baha, ale również pracowników potężnego Deutsche Bank. Oddziały Deutsche, tworzące część transgranicznego łańcucha “handlu”, kupowały certyfikaty po cenie niższej niż cena rynkowa od wątpliwych firm, a następnie sprzedawały je “handlowcom” w innych państwach członkowskich UE. Następnie Deutsche otrzymało od niemieckiego urzędu skarbowego “zwrot podatku VAT”.

 

Odwiedziłem wszystkie banki, które były zaangażowane w ten procder i przekazałem im pełną informację na temat tego, co się stało“, mówi ekspert ds. podatków z Wielkiej Brytanii Stone, wspominając wycieczkę po bankach w 2009 roku.

 

Ale kiedy Deutsche rozpoczął działalność na dużą skalę, nie zwracał większej uwagi na ryzyko nadużyć niż rząd niemiecki. Po wizycie Stone’a, po prostu zatrzymał on handel emisjami w swoich operacjach w Londynie i przeniósł go do swojej siedziby we Frankfurcie.

 

Siedmiu dyrektorów z Frankfurtu zostało postawionych przed sądem w 2016 roku. Jeden z nich został uwięziony na trzy lata, a pozostali otrzymali wyroki w zawieszeniu. Po latach, w 2018 r., Deutsche zwróciło niemieckiemu krajowi związkowemu 220 mln euro.

 

Po uderzeniu fali Niemcy ostatecznie zwróciły się do Brukseli z wnioskiem o zastosowanie mechanizmu odwrotnego obciążenia, który wszedł w życie dopiero w lipcu 2010 r. Inne państwa, takie jak Zjednoczone Królestwo, wprowadziły mechanizm odwrotnego obciążenia i złożyły wniosek o zezwolenie w UE z mocą wsteczną.

 

Niemcy zezwoliły Baha i jego towarzyszom na plądrowanie niemieckiego budżetu  przez pełne dziewięć miesięcy, kiedy to nadeszła boska kara.

 

GNIEW ODYNA

 

Prokuratura we Frankfurcie nazwała swoją operację “Odyn”, imieniem starożytnego niemieckiego boga wojny. Zebrali 4.355 segregatorów dowodów i podsłuchali 12.000 rozmów telefonicznych do czasu, gdy 1500 oficerów zaatakowało 500 firm w sześciu jurysdykcjach: Dania, Wielka Brytania, Cypr, Dubaj, Hongkong i Niemcy a wszystko jednego dnia, 28 kwietnia 2010 r.

 

W międzyczasie inni śledczy podsłuchiwali telefony Bahy. Chociaż był on jednym z 200 podejrzanych, a jego nazwisko znajdowało się na jednym z 14 nakazów aresztowania, jego pobyt w Dubaju i USA wydawał się być poza zasięgiem niemieckich prokuratorów.

 

Kiedy jednak aresztowano jego starszą siostrę, Baha skontaktował się z prokuratorami w Kolonii za pośrednictwem prawnika. Następnie próbował oczyścić swoją siostrę za pośrednictwem Skype’a i wpłacić za nią 450 000 euro kaucji. Prokuratorzy byli mniej zainteresowani Bahą i jego siostrą niż mózgami stojącymi za oszustwem. Ale już samo mówienie o mózgach przekrętu było niebezpieczne.

 

Baha odmówił udziału w programie ochrony świadków: obejmował on tylko dwóch krewnych, ale jego rodzina była znacznie większa. Zgodził się złożyć anonimowe oświadczenie, ale komunikacja z prokuraturą była trudna. Jego “przełożeni” wyznaczyli mu opiekuna, powiedział. Baha mógł używać Skype’a tylko wtedy, gdy opiekun spał.

 

Prokuratorzy dowiedzieli się od Baha, że oszuści przeszli na energię i gaz, a także na rynki miedziane, teraz, gdy oszustwa z wykorzystaniem certyfikatów CO2zostały powstrzymane. Powiedział, że dzienne obroty oszustów na rynku energii i gazu wynoszą 20 mln euro, co daje 3,2 mln euro “rabatów” podatkowych.

 

EUROPA: ODPOWIEDŹ HAMBURSKA

 

“Mówimy o najlepszych przestępcach”, mówi Pedro Felicio z Europolu. “Oni są znani. Większość organów ścigania w Europie wie, kim są”. Ale są poza zasięgiem rajów podatkowych, takich jak Dubaj, które wykazują niewielkie zainteresowanie tym, skąd pochodzą fundusze ich mieszkańców. I nie dokonują ekstradycji do innych krajów.

 

Brak woli politycznej w większości państw członkowskich UE również utrudnia życie śledczym zajmującym się oszustwami związanymi z podatkiem VAT. Wydaje się, że między agencyjna rywalizacja między organami ścigania i brak zaufania między państwami członkowskimi przewyższa wielomiliardowe straty.

 

Heinz Zourek był tego świadkiem z pierwszej ręki. Do 2015 roku austriacki obywatel był najwyższym urzędnikiem podatkowym UE. Jego niepowodzenie we wprowadzeniu ogólnoeuropejskiego formularza VAT, jak twierdzi, jest jego największą porażką od czasu jego urzędowania. “Naiwnie myślałem, że to będzie możliwe”.Zaproponował 20 pól wpisowych. Państwa członkowskie miały inne pomysły, a ich propozycje wahały się od dziewięciu do 140 pól wejściowych. Niemcy całkowicie wykluczyły wszelkie zmiany w swojej formule.

 

Urzędy skarbowe państw członkowskich są wobec siebie głęboko nieufne, mówi Zourek. “System działa dobrze z własnej perspektywy, więc wszelkie próby ingerencji z zewnątrz postrzegane są jako irytujące.”

 

Dlatego też większość ekspertów uważa, że proponowane rozwiązanie opracowane w Brukseli jest już martwe na wstępie. W ramach tak zwanego “ostatecznego systemu VAT”,handel między państwami członkowskimi byłby opodatkowany. Podatek VAT byłby pobierany tylko w kraju, w którym ma miejsce ostateczna transakcja w łańcuchu.

 

Wydaje się to proste, ale jest co najmniej jeden powód. Kiedy niemiecka firma sprzedaje produkt w Bułgarii, państwo bułgarskie musiałoby przenieść podatek VAT na Niemcy. “Najwyraźniej władze niemieckie wolą nie nakładać podatku, niż ufać swoim bułgarskim odpowiednikom”,mówi Zourek. Niemieckie kraje związkowe ostro protestowały, gdy wniosek został złożony w 2018 roku.

 

 

Były inspektor podatkowy Rod Stone © Ivo Mayr

 

Republika Czeska jest wielką ofiarą oszustw związanych z podatkiem VAT i jedynym państwem członkowskim UE, które umieściło realną walkę z oszustwami w swoim programie politycznym. Przekonała Brukselę do zezwolenia na pobieranie całego podatku VAT z wykorzystaniem mechanizmu odwrotnego obciążenia od 2020 roku. Eksperci obawiają się jednak, że oszuści po prostu się dostosują. Kiedy grupa analityczna utworzona przez dwa niemieckie kraje związkowe przyjrzała się metodzie odwrotnego obciążenia, doszła do wniosku, że ograniczy ona, ale nie wyeliminuje oszustwa.

 

Rod Stone, brytyjski ekspert, twierdzi, że tylko standardowa stawka VAT w całej UE całkowicie rozwiązałaby problem. W efekcie UE musiałaby być państwem federalnym o zharmonizowanym ustawodawstwie podatkowym, w którym Bruksela pobierała cały podatek i rozprowadzała go w całej Europie. Jest to wizja, która nie jest zbytnio popularna wśród wyborców z europejskich państw członkowskich.

 

Wielka Brytania pokazała jednak, że możliwe jest znaczne ograniczenie oszustw na poziomie krajowym, z 3,5 mld GBP (4 mld EUR) przed 2006 r. do około 500 mln GBP zaledwie trzy lata później.

 

“Praca w czasie rzeczywistym i tworzenie wrogiego dla oszustów środowiska to dwie rzeczy, które działają, na podstawie mojego doświadczenia”– mówi Stone, do czego doszedł po 40 latach pracy jako inspektor podatkowy.

 

Strategia ta obejmuje przepisy prawne, które pozwalają inspektorom podatkowym kontrolować biura podejrzanych firm o każdej porze dnia i nocy, natychmiastowe ściganie karne w obiecujących sprawach, zamrożenie aktywów oraz surowe kary. Zorganizowane oszustwa podatkowe w Wielkiej Brytanii podlegają karze dożywocia.

 

 

NIEMCY: WYJĄTKOWO PODATNE NA ZAGROŻENIA

 

Dla porównania, największa gospodarka Europy, Niemcy, nie nadążają za oszustami. Trzy rzeczy zapewniają boom oszustw związanych z podatkiem VAT: federalna struktura państwa niemieckiego, tajemnica podatkowa i brak zainteresowania politycznego.

 

Za pobieranie podatku VAT i ściganie oszustów podatkowych odpowiada 16 niemieckich landów. Jednak ani prokuratorzy, ani urzędy skarbowe nie koordynują działań ponad granicami państwowymi. Państwa niemieckie nie mogą również bezpośrednio zwracać się o informacje do swoich odpowiedników w innych państwach członkowskich UE. Muszą oni przechodzić przez rząd federalny i inspektorów ochrony danych wielu agencji, co może potrwać kilka miesięcy.

 

UE chciałaby przyspieszyć postępowanie karne, ale Niemcy stosują hamulce. Państwa członkowskie UE już wymieniają informacje za pomocą Eurofisc, sieci krajowych urzędników podatkowych utworzonej w celu zwalczania oszustw. Eurofisc wprowadził niedawno analizę transgranicznych sieci nadużyć finansowych.

 

Jednak Niemcy są jedynym państwem członkowskim, które zdecydowało się ograniczyć swój udział w Eurofisc do statusu obserwatora, wierząc, że wspólna analiza danych naruszyłaby jego system tajemnicy podatkowej, uważany w Niemczech za święty. Skuteczne egzekwowanie prawa będzie wymagało czegoś więcej niż tylko wspólnej analizy danych. Planuje się, że nowa unijna prokuratura rozpocznie prace, ale nie wcześniej niż w listopadzie 2020 roku.

 

W Niemczech rząd również waha się przed podjęciem tej walki, a potężne interesy gospodarcze i finansowe obawiają się większego obciążenia podatkowego. Podatnicy są prawie całkowicie nieświadomi skali oszustwa. Rząd wydaje się preferować ten sposób, nie ujawniając prawie żadnych informacji na ten temat.

 

VAT CAT (Katalog VAT)

 

Tymczasem Baha radził sobie dobrze, oprócz śledztwa w odległych Niemczech i opiekunem swoich partnerów w zbrodni. Miał teraz 25 lat, mieszkając głównie w Kalifornii, ożenił się i działał w branży nieruchomości z ciotką i kuzynem.

 

Baha zerwał kontakt z prokuratorami w Kolonii latem 2011 roku, po sześciu miesiącach negocjacji. Jednak jego akta nadal się gęstniały. W styczniu 2014 r. do walki wszedł Bundeskriminalamt (BKA), niemiecki odpowiednik FBI i skontaktował się z władzami USA. Prokuratorzy w Kolonii napisali drugi, szczegółowy nakaz aresztowania, który liczył już 90 stron.

 

W dniu 31 marca 2014 r. władze niemieckie otrzymały cynk. Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA wysłał do BKA wiadomość, że Baha właśnie wsiadł na pokład samolotu nr 255 Emirat’s na lotnisku międzynarodowym w Dubaju, Terminal 3. Piętnastogodzinny lot do San Francisco odlatuje z Dubaju o godzinie 8.26.

 

Z samolotem w powietrzu, niemieccy urzędnicy mieli tylko pięć godzin na przetłumaczenie nakazu i złożenie go u swoich amerykańskich odpowiedników. Było to trudne, ale udało im się. Właśnie wtedy, gdy Baha stawił się na kontroli paszportowej w San Francisco, został natychmiast aresztowany.

 

Baha został przeniesiony do więzienia okręgowego Santa Clara w dzielnicy San José (ocena 2,4/5 gwiazdek w Google). Nie do tego przywykł. Jego dzienniki mówią o przepełnionej celi więziennej, którą dzielił z dwunastoma innymi więźniami, w większości z osobami uzależnionymi od narkotyków. Była tylko jedna toaleta i woda z kranu była brązowa. Skóra Bahy została wkrótce pokryta wysypką i wrzodami. Pisał o swoich obawach i o tym, jak dołączył do jednego z gangów więziennych, aby czuć się bezpieczniej.

 

Rok później, po tym jak amerykański sędzia przyznał ekstradycję, trzech agentów BKA przybywa po niego. 13 kwietnia 2015 r. towarzyszyli mu na pokładzie samolotu Lufthansy 455 do Frankfurtu. Wracając do Niemiec po raz pierwszy od lat, Baha miał przy sobie m.in. balsam do ust, karty kredytowe i cenne notatki odręczne. I specjalną edycję luksusowego zegarka Audemars Piguet Royal Oak, z ceną detaliczną około 60.000 euro.

 

Proces sądowy, który odbył się 12 miesięcy później w sądzie w Kolonii trwał 14 dni. Wszyscy czterej pozwani przyznali się do winy. Dowody w sprawie Bahy były pomocne w uzyskaniu wyroków skazujących w sprawach Deutsche Bank.

 

W dniu 14 kwietnia 2016 r. sam Baha został skazany na pięć lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności za 47 zarzutów oszustw podatkowych i podżegania do oszustw podatkowych w kolejnych 22 sprawach. Państwo niemieckie było w stanie odzyskać 5 mln euro nielegalnych zysków osiągniętych dzięki programom obejmującym przedsiębiorstwa kontrolowane przez Bahę. Oznacza to odzyskanie 5 mln EUR z 40 mln EUR czyli kwot, zgodnie z aktem oskarżenia wyłudzonych, a   w porównaniu z innymi szacunkami wynoszącymi do 110 mln EUR.

 

Sędzia opisał łagodny wyrok jako właściwy, biorąc pod uwagę fakt, że Baha wykazał się chęcią współpracy i okazał skruchę oraz że został zmuszony do popełnienia przestępstw przez innych. W wyroku stwierdzono, że Baha początkowo był podatny na bodźce finansowe w młodym wieku, a później z powodu trudności finansowych został zmuszony do popełnienia innych działań w ramach przestępczości zorganizowanej.

 

Po dwóch latach w areszcie przed procesowym, po zaledwie trzech miesiącach od skazania, Baha znów był wolnym człowiekiem. Niemieccy stróże prawa nie są pewni jego obecnego miejsca pobytu. Ale Instagram daje kilka wskazówek,  cieszył się wolnością, prezentując selvies z Champs-Elysées w Paryżu, był na wycieczkach na safari w Kenii, chwalił się  imprezami noworocznymi w Hong Kongu i bogatym życiem nocnym w Las Vegas.

 

W sumie, Baha osobiście zwrócił 500.000 euro niemieckiemu państwu. Jego saldo bankowe, jak się wydaje, jest nadal wystarczające, aby pozwolić mu na niezmieniony, wysoki styl życia, jaki miał w szczytowych latach swojego karuzelowego życia w zakresie podatku VAT.

 

Powyższy tekst w większości jest autorskim tłumaczeniem. Oryginał tekstu znajduje się na:

https://correctiv.org/en/top-stories-en/2019/05/07/grand-theft-europe/

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *